Historia ojca Bartłomieja Czosnka, duchownego z Bielczy, to przykład męczeńskich losów polskiego duchowieństwa w czasie II wojny światowej. Pomimo łączących nas z nim tragicznych wydarzeń sprzed lat, pamięć o jego poświęceniu oraz ocaleniu bliskich nadal żyje. Obecnie, dzięki staraniom rodziny i wspólnoty, jego historia staje się częścią lokalnej tożsamości oraz kolejnym przypomnieniem o trudnych czasach. Osoby zaangażowane w to przedsięwzięcie dążą do utrwalenia pamięci nie tylko o męczennikach, ale i o wydarzeniach, które dotknęły wiele rodzin w tym regionie.
W 1944 roku, kiedy ojciec Bartłomiej Czosnek poniósł śmierć z rąk ukraińskich nacjonalistów, jego historia została jeszcze wtedy w dużej mierze nieodkryta. Jego bratanica, dziewięćdziesięcioletnia Maria Bąk, wraz z bliskimi, podjęła wysiłek przywrócenia pamięci o stryju, dokumentując jego życie i męczeństwo. Maria, pamiętająca swoje dzieciństwo, relacjonuje, jak stryj zawsze był blisko rodziny, pomimo chwil, kiedy musiał opuszczać dom z uwagi na nieustanne zagrożenia. W ten sposób utworzono swoisty most między przeszłością a teraźniejszością.
Losy ojca Bartłomieja i jego rodziny są przykładem tragedii, które współczesny świat powinien pamiętać, aby zrozumieć historię i jej skutki. Dzięki zaangażowaniu takich osób jak Maria Bąk, pamięć o jego ofierze oraz historia Kresów mogą być nadal przekazywane kolejnym pokoleniom. Warto podkreślić, że odbudowa Sanktuarium w Bołszowcach, oraz wysiłki mające na celu przywrócenie dziedzictwa, ukazują nie tylko potrzebę utrzymania pamięci o przeszłości, ale również działania współczesnych wspólnot na rzecz pojednania i pokoju.
Źródło: Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna w Brzesku
Oceń: Pamięć o ojcu Bartłomieju Czosnku – męczenniku z Bielczy
Zobacz Także

